tatalki blog


Księga gości

Archiwum
2006
kwiecień
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń


Linki
O mNiE
moje gygy 7701511
imię: Natalia :)
nazwisko: czy to ważne??
wiek: rocznikowo 16
mój znak zodiaku: waga
urodzinki mam: 4 października
imieninki mam: 1 grudnia
mieszkam: w pięknej(;)) Łodzi
moi kochani przyjaciele: kasia, pamka, tala, xxx, kuba...
moja sql: gimnazjum nr.28 w łódzi
kocham: moich przyajciół, rodzinke i pieska mojego kochanego...
nie lubie: paru osób i bitej śmietany.....ble
czego słucham: hip-hop oczywiście ale nie tylko...to co mi podoba to słucham

blogaski ziomkóffff
wAsienka yyy....dziewczyna nie do opisania
rOLba BlOG ZAJEbISTego KoLESIa....zOBAczcIe....
SMIErDZIEL :p sami zobaczcie
dawidoos BLOG sPOKO ZiOmA
mATeUSz z KL blog ziomala z klasy...
guZeK zajEbicHo BLoG O HiP hOPie zIOMALa ze Sql
rooda blogasek koleshanki ze sql....
pama blogasek mojej kochanej przyjaciółki :*
kasia 2 nowy blog kasiunki
dawidos i mateuszek :P sami zobaczcie
laura wypasiony blog =)
pineska blog kumpeli
dominiczka blog siorki kasi
kasiunka blogasek mojej koffanej przyjaciółeczki





†††
Designed by Lost_Soul
Picture by LumiNoire
All Rights Reserved

"....Senorita, feel the conga, let me see you move like you come from Colombia....."
Witam wszytskich... ale dawno nie pisałam:/ heh...ale jak zwykle nie mogłam sie zebrac... nudzi mnie prowadzenie tego całego "bloga". ale smętnie zaczełam... nie bede opisywac kilku miseicy czy tam tygodni tylko to co sie działo dzisiaj i wczoraj..
tak wiec, wczoraj była w szkole jakas "impreza", rozne licea sie prezentowały... i taie tam pierdoly. potem pojechałam do domu i moja sis przyjechała z warszawki na moment... i nagle wieczorem przycjechał po mnei na rowerku artur:* pojechalismy sobei gdzies... potem spotkalismy kornika i patryka i do domu...głowa mnie napierdzielała...:( musiałam jescze napisac trzy wypracowana na "index"( chodze tam z kaska i przygotowują nas do egzamimnu).
dzisiaj wstałam o 8:( jak co sobote i pojechałam na index...tam jak zwykle nudy. ale potem pojechałam z katarzynka do kina na"kiedy zadzwoni nieznajomy". wogole my osotatnio co tydzien jezdzimy do kina. w tym marcu byłysmy na "czerwonym kapturku", "planie doskonałym", "epoce lodowcowej" no i teraz na"kiedy zadzwoni nieznajomy". ogolnie to fajowe fuilmiki... no ale wracając do tego co sie dzisiaj działo...przed filmach n reklamach cąły czas sie zlewałysmyz kasią...potem zaczął sie filmik....potem sie skonczył i poszłysmy do galeri... oczywiscie znowu były jaja... wogol siedziałam sobie kaqska poszłą po zarełko i jakas nienormalna laska usiadła ze swoja mamą.....boze ona była straszna... non stop bluzniła...mowiła ze komus zaraz dopi""""oli i wogole darła si ena matke itd...juz po samym wyglądzie widac było ze nienormalna....ponoc kaska keidys ja widziała jak MANDARYNA przyjechała do galrii do empiku i ta laska mowiła do niej jaka ta marta ładna i ze chciała by ja pocałowac....hahaha...
pote łaziłysmy z kasią po sklepach no i na przystanku zaczęłąo nam odbijac...ja si eoczywiscie tak smiałam ze ldzie mysleli ze jakas nienormalna jestem... potem w autobusie jescze gorzej...w koncu dojechałam do domu i obejrzałam dokument"kod leonarda da vinci złamany" fajne nawet...hehe...a teraz siedze i sie cholernie nudze.... jutro niedziela palmowa i trza isc do koscioła te palmy poswiecic... i potem chodzimy chyba do sql tylko poniedziałek i wtorek i potem wolne... tak? juz sie doczekac nie moge....ah:] boze jak ten czas szybko mija...niedawno był poczatek roku a zaraz bedzi ejuz koniec roku...hehe dobr akoncze zamulac i spadam....papapapap:*:*:* mam nadzieje ze dacie rade to rpzeczytac i cos tam na skrobiecie:D:D papa:*:*
nataluska 2006-04-08 21:30:08
skomentuj (2)
mamy tylko siebie wielka mamy moc.....
witam witam.... dzisiaj notka bedzi enietypowa...poniewaz umieszczam w niej teskt pewnego zajebsitego kolesia.... hehehe... kaczmara:* ktory ten oto tekst napisał specjalnie for me bo ja nie miałam weny...


"życie- róża bez kolców,niepachnący bez
piszę tak o nim,bo życie takie jest
przeciez Ty dobrze o tym wiesz
a jak nie to niestety z pewnością sie dowiesz
nawet jeśli narazie szczęście sprzyja Tobie,
bo zycie jest najgorszą karą jaką mógł
dać całej ludzkości Bóg
ale musimy sie nauczyć żyć
bo przecież nikt nie chce za zycia zgnić
a jeżeli nie przyzwyczaimy sie do Swojego zywota
możemy wpaść do jeszcze głębszego błota
i może złudnie wszystko Ci sie zajebiście układa
od Kaczmara płynie jedna rada
z pewnością kiedyś dowiesz sie co to zdrada
i długo nie będziesz chcieć z nikim gadać
ale jeżeli odizolujesz sie to zrobisz wielki błąd
przecież nigdy nie uciekniesz stąd...
Bardzo przewrotne jest życie człowieka
nie ważne czy to facet czy kobieta
na pewno nie będą mieli wiecznego święta
życie to chyba,
ten krzyż,który muzimy dźwigać,
aż dojdziemy do celu,
jak już bardzo wielu
teraz są nieżywi
i najprawdopodobniej bardzo szczęśliwi...
tak więc czy śmierć to błogosławieństwo?
jeżeli tak to czemu po śmierci bliskich płaczemy tak często?
bardzo wiele pytań pozostaje bez odpowiedzi
bo zna je tylko ten co na górze siedzi
patrzy na nas z nieba
codziennie dostarcza nam chleba
tylko po co?
skoro każdy z nas spotka sie z wieczną nocą..."



fajne no nie? zdolniacha chłop:] buziole dla Ciebie Kaczmar:] i wielkie dzieki:]
nataluska 2006-02-21 20:21:01
skomentuj (5)
"pRzEpRaSzAm CiE...zŁaMaŁaM sErCe TwE... w KoLeJnYm ZyCiU BeDzIe TaK jAk TeGo ChCeSz.."
boze sie wsciekłam bo napisałam dlugą note...opisałam wsyztsko bardzo ładnie a mi sie skasowało...i jestem zła a wiec wsyztsko od początku...no wiec...moje ferie jak narazi emijają tak...w sobote siedzialam w domu bo sprzątalam...w niedzieli miałąm isc z natalią do kina ale okazało sie ze w poniedizalek mam jechac do siostry mojej do warszawki...wiec musialam miec czas na spakowanie sie i wogole...jednak przełożyłam wyjazd na srode zeby....no wląsnie i nie wyszło....trudno sie mowi..pojechałam we wtorek...o 6 rano wstalam wsiadłam w pociag o 7.20 i po 9 siostra z chłopakiem mnie odebrali z dworca w stolicy naszej...pojechalam do nich do domku..potem pojechalismy do ikei kupiląm sobie taką zajebistą lame...w sumei to nie jest lampa..znacyz no takie lądne cos co sie swieci lądnie kupiłam sobie...fajowe...no i potem wrocilismy do domu i bilo mi niezle na łeb...gadalam sobie z ludzmi na gygy i potem poslzam spac...:] dizsiaj sie obudzilam...i zaraz bede z siostra moją ogladac "the ring" juz to widxzialam ale ona nie...potem jak wroci z pracy jej chlop to jedziemy na zakupy(ciuszki te sprawy sami rozumiecie;)) bede tu do piątku...w piątek jade do łodzi pakluje sie znooff..i jade na narty...bede tam do srody...a potem to zostaje mi tylko spotykanie sie ze znajomymi:p
tak wyglada moj plan na ferie moje.:] koncze tą notke...przydały by sie jakeis pozdrowiednia ale potem ludzi mi gadaja ze o kims zapomnialam wiec pozdroowiem nie bedzie..chyba ze takie ogolne...POZDRAWIAM WSYZTSKICH:*:*(cfana jestem) nie no dobra kocze tą notke..pappapapa:*:*
nataluska 2006-01-18 11:48:16
skomentuj (8)
"fajny tornister kochanie"
witam witam....na poczatek taki dowcip rodzinny...y...typ zapierdala typiare, ruchają sobie ona taka dosyc szczuplutka, żwawa, zna wszystkie motywy, motywiki taka no bardzo bardzo daje rade no i tak sobie rucha zadowolony bardzo...no i w koncu przemawia do niej mowi "słuchaj owszem fajnie sie ruchasz wszystko w pożądku ale no...y cycki masz troche małe" a ona do niego "tato ale ja mam dopiero 6 lat" no i tak rodzinnie własnie zaczelismy nowa notke...hehehe...
u mnie nawet nawet....wczoraj byłam u mojej babciolindy na moment potem umowiłam sie z pamą pod galerią i w drodze do galerii spotkałam kornika, razem pojechalismy po pame i pama powiedziała ze natalia z marcinem sa w silverze no wiec poszlismy do silvera....potem z pamą poszłysmy do galerii...spiewał jakis chór:| hehe smiałysmy sie troche potem stwierdziłysmy ze idziemy na pietryne....łaziłysmy lałysmy sie i w koncu podeszłysmy do szyby za ktora były komórki...mi biło jak zwykle na łeb wiec przycisnełam nos do szyby potem całą twarz i pama do mnie chodz juz a ja jezdząc po tej szybie twarzą"czekaj czekaj" ta mnie ciagnie i mowi zebym przestała...ja si eodwracam do niej zeby zobaczyc czemu tak bardzo chce zebym przestała a tu grupa 15 osób stoi i sie leją ze mnie....boze jaki wstyd...skumajcie to wogole......potem poszłysmy az do placu wolnosci i pama powiedziała ze musi juz jechac do domu(była 18.30) potem pojechałam do gajic kornbika sztarka i marcina na do silvera. tam zadzwoniła do mnie katarzyna ze juz jest w domu(miała do mnei zadzownic keidy bedzie bo miałam u niej nocowac). no to poszłam na przystanek 57 i pojechałam do niej....kupiłysmy sobie (ja kasia i dominika(kasi siostra)) szampana i trzy piwa(0,75) heh szampana wypiłysmy duszkiem i potem odrazu piwa i wzieło nas....hehehe....i były takei jaja ze szok....kaska tylko jako tako sie trzymła i robiła dobra mine do rodziców...heheh....ok.24 posżłysmy z dominiką spac potem kaska i rano sie obudziłysmy....mowie wam jakei jaja były u nich..... tego sie nie da opisac....potem rano nagrywałysmy sie na kamere i tez były nawet jaja....potem moja mama po mnie przyjechała no i koniec....hehe...z.ajebisty weekend....a teraz koncze bo mi siora na gg truje...hehe. i obrazki mi wysyła z downami....heheh koncze...pozdro..papa
:*:*:*:*:**:*::*:*:*:*:*:**:*:*
nataluska 2005-12-11 18:06:34
skomentuj (12)
....to niewiarygodne aby miłość mogła zabić....
witam:] własnie siedze sobie w warszawie i teraz własnie zaczęło mi sie nudzic i stwierdziłam ze czas napisac nowa notke:] ogolnie to spac mi sie chce ale jecsez troche posiedze....
wczoraj była dyskoteka szkolna hehe...i były tez imienieny katarzynki:] WSZYSTEKIGO NAJLEPSZEGO KASIU:*:*:*:* juz na dyskotee dostala kwiatki ode mnie i od pamki:] wogole ostatnio cos mało ludzi komentuje notki moje... ojc...cos trzeba z tym zrobic bo tak byc nie moze:D:d hehe...
u mnie wszytsko po staremu...na dyskotee fajnie nawet było hehe... wyjebałam sie oczywista i se noge skreciłam bo byly takie swiatla dziwne... nie wiem jak mam to wytłumaczyc ale w kazdym bądz razie ja nic nie widziałam i sie zaczęłam wygłupiac ze bede break-a tanczyc i juz wszyscy kółko powoli robią i czekaja az zaraz pokaze cos...hehe i nagle ktos przeszedł i przez to ze ja nic nie widzialam przez przypadek sie potknełam o czyjąś noge i lezałam...wtedy juz wszyscy sie na mnie gapili...hehehe....a ja myslałam ze umre ze smiechu:D:D dobre to było...
albo było tak ze wszyscy tancza zajebista muzyka kazdy sie cieszy tanczy i wogole a ja(nie wime co mi sie nagle stało) stałam nieruchomo i z powaga patrzyłam gdzies w przestrzen....no skumajcie to...az kaska w koncu jebła mnie i nagle zauwazyłam ze stoje nieruchomo i sie zaczęłam zlewac z tego....
ni eno smiesznie było...tylko noga mnie boli do teraz....:(
koncze powoli bo juz nagle odechciało mi sie pisac:D:D jak to zwykle bywa moj zapał po pewnym czasie(prawie zawsze krotkim czasie) szybko mija....tak wiec zegnam sie z wami:D:D:D papapa:*:*:*pozdrooooffffkii:]
nataluska 2005-11-27 00:37:03
skomentuj (5)
...ludzie nie maja prawa, ludzie zabic mnie nie moga....
witam wszystkich:] hehe nie bede opisywac inhnych dni bo za duzo pisania....opisze dzisiejszy:D:D a wiec...dzisiaj miał wpasc ryba po lekcjach ale moi starzy sa dziwni i po pewnej sytuacji jaka sie odbyła nie mają juz do mnie zaufania takeigo jakeigo mieli wiec mama mi oznajmiła ze dzisiaj mama mi oznajmiła ze nikt ma nie przychodzic do domu i ze ona sprawdzi czy ktos jest wiec wolałam nie ryzykowac...:/ po lekcjach przyjechała do mnie katarzyna s.:D:D hehe były niezłe jaja.... myslałam ze sie zleje....kasce odbijało dzisiaj niezle...hehe...rzucała sie na mnie i wogole...probowała mnie udusic ale hehehhehehehehehehe nie udało jej sie bo.....dobra nei powiem....hehe...oczywiscie tak sie lałam ze miałam czkawke....a lałam sie z tego ze probowałam kaske nabrac ze szczeka mi z zawiasów wypadła...hehe.... no nie wazne...o godz 18.59 katarzyna znikneła...poniewaz przyjechał rydy matrix i ją zabrał hehehe....a tak powaznie to mama po nią przyjechała tym ich rudym matizem:D:Dhehe teraz mi sie nudzi bez niej...:( ale ogolnie to u mnie jest zajebicho teraz:D:D tylko cholera we wtorek wywiadówka...i troche lipa bedzie.....dobra pozdrawiam wszytskich i orzeszki kasi:D:Dpapapap:*:*:*
nataluska 2005-11-24 20:18:32
skomentuj (14)
.....samolotem....samolotem...hehehe
witam wszystkich:D:D:D odrazu mowie ze moga juz stad wyjsc i wogole tego nie czytac... kazdy koment od nieodpowiedniej osoby zostanie skasowany...jak ktos jest inteligentny to bedzie wiedział o co chodzi............(czas na wyjscie z tej stronki).................................................................................................... ok....juz czytają to fajowe sobki...mam nadzieje taką... a wiec u mnie wszystko okey....wrecz ostatnio bardzo fajowo bo mam z katarzynka i natalią neizłą zlewke z niektorych osob i rzeczy...hehe.... a tak wgłebiając sie w moje zycie to powiem wam ze za duzo tu pisac bym musiała i wogole.....byłam ostatnio z katarzynka na "kurczak mały" i fajowy filmik....był indor nawet hehehehe...jurtro cos czuje ze humorek mi dopisze i w sql bedzie sie działo...oj oj oj....hehehe...gajic wie o co cho... dobra wiem nadszedł czas na koniec a wiec koncze i pozdrawiam:
^^^katarzynke i panienke gajic
^^^ludzi ze sql...oprocz paru osob...
^^^ludzi z kolorowego oprocz micki debila...hehe nie no koniec kłotni juz
^^^dawidosa chociaz on tez chyab z kolorowego podobno jest no ale nie wazne
^^^dupy
^^^kubusia:]
^^^osieja i ilunie
^^^i całą reszte bo odechciało mi sie wymieniac...papapapapapa:*:*:*:*
nataluska 2005-11-13 21:44:09
skomentuj (8)
.....
witam wszystkich:* długo mnie nie było...wiem wiem...ale juz jestem...nei hce mi sie opowiadac co bylo jak mnie nie bylo....ale napisze co sie dzialo wczoraj i dzisiaj..:] a wiec wczoraj po południu była u mnie kasia(została na noc:D:D). najpierw poszłysmy do sklepu po pierdoły...i tam jakis dwoch kolesi pobiło pałami jednego...i wogóle była afera...krew...itd...jak juz wracałysmy ze sklepu to oczywiscie co sie stało...zagadał do nas pijak...zajebisty był...taks ie lałam ze szok...cały czas powtarzał ze on nie chce sie zalecac i dalej gadał...hehe
wrocilysmy do domu poszłysmy do kompa...zaczełysmy sie lac woda...is ie zlewałysmy ogolnie...potem moja sis przyjechała z chłopakiem i babcia i oglądalismy jakis horror...:] fajnie było bo nam z kaska caly czas bilo na łeb:] potem jak siorka pojechała(babcia została bo po tym co ostatnio odwaliłam rodzice powiedzieli ze nawet mowy ze dom mi zostawia na dwa dni wolny) eh....poszłysmy do mnie do pokoju....pomalowałysmy sobei twarze farbami i robiłysmy sobei zdjecia...zresztą przez vały dzien robiłysmy sobie zdjecia... tak sie zlewałysmy ze szok...hehe potem babcia poszła sobie spac to my juz robiłysmy co chciałysmy....najpierw posłżysmy do kuchni po jakies pierdoly i oczywiscie znowy jaja..lezałam na podłodze i sie zlewałam...zresztą kaska tez...hehe
poszlysmy do mnie do pokoju znowu zadzwoniłysmy najpierw do kraxy i chyab z 4 godziy z nim gadalysmy potem wydzwaniałysmy do kogo sie dało... a wogóle ja mam taką maske straszna i kaska cały czasd w niej latała po domu i ja sie z niej zlewałam bo wygladała jak debil...hehe..wogole myslałam ze sie posikam jak ona gadała w niej przez telefon bo to było słychac jakby w słoiku była...hehe
dobra dalej to było ze ja juz zasypiałam a kasce biło na łeb i sie rzucała na mnie i irobniła zdjecia...hehe....i sie podniecała ze jak jest flesz to ona przez kilka sekund slepnie... ej wiecie do czego doszłysmy z kaska ze kret to jest slepy jez bez kolcy....hehehehe.....no nie wazne dzisiaj rano tez były niezłe pompy ale to juz za duzo opowiadac...w koncu kasia pojechała sobie w swiat i nei wiadomo kiedy wroci....pa
nataluska 2005-10-23 14:41:44
skomentuj (6)
:(....przejebane
witam wsyztskich...do neta moge juz nie usiasc długo bo....generalnie jestem w domu bo jestem chora...umowiłam sie ze dzisiaj przyjdą do mnie chłoapki na waksy...przyszli michał ryba siwy i wujo... mieli dojechac gumol i bruno ale całe szczesnie ze nei zdązyli bo jescze oni by mieli przejebane...
a wiec chłopaki dostali downa jak zwykle i po całym domu rosypali paluszki wylali sok porozwalali pomarancze o podłoge itd...bilismy sie wiec był przz to jescez wiekszy syf... powiedizeli ze zrobia wiekszy syf to jak chłopaki(bruno i gumol) przyjada to bedą jaja ale ze potem posprzątaja....tak wiec nawet cukierniczka była na podłodze....buty czapki hulajnoga ich plecaki...itd ja sie wkurwiłam i powiedziałam ze mają to sprzatac i poszłam najpierw na gore do pokoju i oglądałam film(hehe) a potem pszłam do kompa...oni w tym czasie ładnie wszystko posprzatali poza paluszkami na schodach hulajnoga i potelem na srodku pokoju....siedze sobie tu w komputerowym pokoju nagle słysze głos mojego taty...(zawał!!!= ide syzbko na gore, schodya chopaki...a za nimi moj tata...kay im podac naywiska i pokayac jakies legitzmacje itd...oni udali ye nie maj on sie yacy dryec yebz wzcigneli yesyztz y naywiskami i ze ja mam na kartce spisac naywisko i mie i adres szkoly... ja normalnie taki zawał...rece mi sie trzesły nie mogłam nic napisac...chłaopki nie wiedzieli co maja zrobic....ja prosze tate zeby ich wypuscił i juz a on ze nie....w koncu podali dane i wyszli ja w płacz...tata zaczął sie drzec....pytał ze czemu mu to robie...ze jakim prawem oni chodza po naszym domu jak ich nie ma...i zeczemu on nic nie wie...i czemu tu jest taki syf...(całe szczesncie ze chłoapki posprzĄTALI...tata pojechał do pracy dalej wziął tą kartke z nazwiskai niestety...powiedział ze jezeli jest chociaz jedno nazwisko złe podane to mam przejebane.... napisałam esa do ryby ze go przepraszam za to ze pewnie juz nie chca mnie za to znac i wogóle i ze wolała bym miec 1000razy bardziej przejebane tylko zbey ich nie wydac....on zadzwonił i mowi ze mnie przepraszaja bardzo i ze to przez nich itd...az mi ulzyło bo najbardziej sie bałam ze oni mają przeze mnie przesrane....ja pierdole co za dzien...juz wiem ze prawie do konca zycia mam szlaban na wszystko i na kompa chyba tez wiec....nie iwem kiedy napisze cos na tym blogu....i wogóle kiedy bede na gadu jak cos to piszcie na kom chociaz i tak narazie nie mam karty ale postaram sie cos zkołowac.... ja sie chyba zabije... tak bedzi enajlepiej...dla rodziców....dla wszytskich...bo nikt juz nei bedzie miał kłopotów....i beda mieli spokoj
nataluska 2005-09-21 14:13:02
skomentuj (6)
.....to juz jest koniec......
witam wszytskich po zajebiscie długiej przerwie....wogole nie miałam ochoty pisac notek...no ale w koncu sie zdecydowałam...u mnie w zyciu duzio sie pozmieniało...niedawno rozstałam sie z arturem... i wogóle.....
teraz mi brakuje troche niektorych rzeczy i najbardziej mi jego szkoda....ale dobra juz wole ni e myslec o tym bo jest mi jescze gorzej...dzisiaj byłam z kasia i natalią na meczu charytatywnym na stadionie widzewa...spotkałysmy konkiela i poszłam sobie....
ogólnie to jestem chora bo w sobote zmarzłam troche bardzo i tak wyszło...hehe... zamarzam włansie przy kompie...
jak chyba zauwazyliscie zmieniłam szablonik...:] napiszcie mi czy wam sie podoba... teraz koncze juz bo jakos nie mam weny.... pozdrawiam wszytskich:] buuziole:*:*:*
nataluska 2005-09-18 20:43:05
skomentuj (11)